Menu
Przyjaciel na całe życie

Przyjaciel na całe życie

W Polsce jest oficjalnie dwieście tysięcy bezdomnych zwierząt, ale organizacje działające w obronie ich praw szacują, że ta liczba może sięgać nawet miliona. Głodne, przemarznięte, nierzadko chore, wegetują na naszych oczach – bo  trudno nazwać ich rozpaczliwą egzystencję życiem. Tylko nieliczne trafiają do schronisk. Warunki w tych bidulach dla czworonogów są bardzo różne. W dużych miastach, w których jest większa kontrola i nadzór społeczny oraz wielu wolontariuszy, warunki są znośne. Wiele innych, położonych „dalej od szosy”, przypomina bardziej miejsca kaźni niż schroniska. Jedyną nadzieją, aby możliwie szybko odmienić tragiczny los zwierząt, jest adopcja. Dodam – szczęśliwa, udana adopcja. Dlatego ogromnie cenne są wszelkie inicjatywy wspierające taki światopogląd w tej sprawie, tak jak niezwykła wystawa Szczecińskiego Towarzystwa Fotograficznego w „Starej Rzeźni” na Łasztowni. Pokazywanie empatycznych ludzi wraz z ich nowymi podopiecznymi wydaje się pozornie mało inspirujące dla artystów-fotografów, ale tylko pozornie. Bo – to bezdyskusyjne – czynienie dobra uszlachetnia i uszczęśliwia, co każdy kadr na wystawie uwidacznia w sposób absolutnie wyjątkowy. Na trzydziestu zdjęciach uchwycono niezwykły czar relacji między przyjaciółmi na całe życie. Mam głębokie przekonanie, że dzięki takim wspaniałym inicjatywom skala ludzkiej niefrasobliwości, przejawiająca się w kupowaniu zwierząt rasowych, będzie systematycznie się zmniejszać, dopóki schroniska dla „bezdomniaków” będą przepełnione zwierzętami czekającymi za kratami, w wielkiej samotności i tęsknocie na ludzi chcących obdarzyć je swoją miłością. Wierzę w to, że tych „ludzi dobrej woli jest więcej…”

Jacek Jekiel
Wiceprezes fundacji „Bracia Mniejsi”